Uff! Jak dobrze! Piątek!
W końcu nic nie trzeba!
O nie! Nie tak prosto!
Jeszcze tylko hiszpański Julki!
Sprawy się komplikują! Trzeba skrócić hiszpański, bo na 19.00 musimy być w Teatrze Wielkim na „Śpiącej Królewnie”!

Wszystko się udało! Jesteśmy w Teatrze!

Jak pięknie! Balet cudny! Nawet Kubuś, pierwszoklasista, znajduje coś dla siebie. Halabardy straży królewskiej, zła wróżka… A przerwy to również czas spotkań towarzyskich. Jak miło spotkać Zosię, Piotrka. Jest też Madzia i jej siostra Gabrysia! Gabrysia to absolwentka naszej szkoły!

Wracamy do domu. Zmęczenie towarzyszy wszystkim. Pada pytanie dzieci:

- Dlaczego jutro musimy iść na piknik? Nam się nie chce. Jesteśmy zmęczeni.
- Jak to dlaczego? To forma zajęć szkolnych! – pada nasza odpowiedź.
- Ale my podczas pikniku niczego się nie uczymy – mówią dzieci.
- Oczywiście, że się uczycie! Poznajecie ludzi, nawiązujecie kontakty, budujecie relacje… Uczycie się organizacji, współdziałania w grupie...

Więcej pytań nie ma. Ranne zmęczenie też się nie pojawia.

W sobotę rano całą rodziną meldujemy się na jesiennym pikniku szkolnym. Julka, piątoklasistka, pędzi na próbę przedstawienia teatralnego. Te spektakle wyreżyserowane przez Olę Ciejek są naprawdę cudne. Sama chciałabym zagrać.

 

 

 

 

I nie przychodzi długo czekać. Tym razem jesteśmy na pikniku również jako rodzice pierwszoklasisty. Mamy wyjątkową okazję przejść pasowanie na rodziców pierwszaków i w reżyserii Oli wystawić wiersz Jana Brzechwy „Na straganie”. Jest z nami szczypiorek, niezwykle aromatyczny koperek, apetyczna kalarepa, wątła pietruszka… No a te selery! To dopiero aranżacja! Gosiu i Małgosiu, wielkie brawa! Naprawdę się postaraliśmy…, może jeszcze kiedyś coś wspólnie wystawimy? A może nawet dostaniemy jakiś angaż?

Ale czy udało się nam pobić wystąpienia piątoklasistów pt. „James Błąd”? Chyba nie. Kubo, Olu, Kajko, Julko, Magdo, Michale, byliście naprawdę świetni! Mamy nadzieję zobaczyć Was już niebawem w kolejnej niebanalnej odsłonie. Olu, wszyscy z niecierpliwością czekamy na kolejne przedstawienia!

Tak bardzo skupiłam się na przedstawieniach wszelkich, ale jesienny piknik szkolny to również tradycyjnie konkurs w rzucie beretem dyrektorskim, aukcja przetworów domowych, ponadto pokaz karate, stoisko WolePole ze zdrowymi warzywami, mecz siatkówki… A wszystko było możliwe dzięki wielkiemu zapałowi Pań ze świetlicy: Pani Małgosi, Pani Madzi i Pani Oli, wielkiemu wsparciu dyrekcji, zaangażowaniu rodziców oraz niesłabnącej energii uczniów naszej szkoły.

Wszystkim serdecznie dziękujemy
i do zobaczenia na kolejnej szkolnej imprezie!

 

AG.
(mama pierwszoklasisty i piątoklasistki)

 


Galeria | Archiwum