BARDZO ZIELONA SZKOŁA KLASY 2 w relacjach uczestników

Zieloną szkołę spędziliśmy w Zakościelu koło Spały. Mieszkaliśmy w małym domku w lasku. Przyjechaliśmy tam autokarem, byliśmy przez trzy dni. Gdy już przyjechaliśmy, zjedliśmy śniadanie i poszliśmy do naszych pokoi. Rozpakowaliśmy się i rozejrzeliśmy się po okolicy. Po obiedzie poszliśmy na podwórko przed budynkiem. Były tam hamaki. Potem odbyły się zajęcia zipline (zjazd na linie, bardzo nam się podobało). Po kolacji była dyskoteka. Następnego dnia była ścianka wspinaczkowa, a potem nauka gry w baseball. Ten dzień był udany. Trzeciego dnia był minigolf, a potem bawiliśmy się na hamakach. Potem przyjechał autokar i zabrał nas na plac Bankowy. Ten wyjazd uważamy za udany. Podsumowując, było miło, ciekawie i wiele się nauczyliśmy. Chętnie byśmy tam zostały na dłużej.

Wika i Kasia

 

Byliśmy w zielonej szkole w Zakościelu. Pojechaliśmy tam autokarem, jechaliśmy około dwóch godzin. Nasz plan zajęć to:

·         zipline – zjazd na linie*

·         dyskoteka

·         ścianka wspinaczkowa*

·         minigolf

·         nauka gry w baseball

                            * w kaskach i uprzężach

Najbardziej podobały nam się: ścianka wspinaczkowa i minigolf. Czas wolny spędzaliśmy bawiąc się w psy. Był tam pies gospodarzy rasy malamut alascan. Podsumowując, było tam miło.

Marysia W. i Zuzia

 

Zielona szkoła była w Zakościelu koło Spały w ośrodku Fundacji PROeM. Najbardziej podobały nam się: zipline, ścianka wspinaczkowa, hamaki, piłka na kiju, bilard, bule. Przerwy spędzaliśmy, grając w piłkę nożną i spacerując. Było świetnie!

Maciek i Kacper

 

Do ośrodka Fundacji PROeM jechaliśmy autokarem. Były tam hamaki, mieliśmy różne zajęcia: zipline, dyskotekę, ściankę wspinaczkową, minigolf i naukę gry w baseball. Wolne chwile spędzaliśmy na hamakach i nie tylko.

Magda K. i Maja

 

Razem z klasą pojechałam do Zakościela (to miejscowość koło Spały). Spaliśmy w ośrodku Fundacji PROeM. Mieliśmy różne zajęcia: zipline*, ściankę wspinaczkową, dyskotekę i trenowaliśmy grę w baseball. Spotkaliśmy suczkę Lalę rasy malamut alascan. Mieliśmy też wolny czas, bawiliśmy się i biegaliśmy. Chodziłam też na polowanie z aparatem fotograficznym. Ta 3-dniowa zielona szkoła to mój najwspanialszy wyjazd.

* zjazd na linie

Zosia

 

Z Warszawy do Zakościela jechaliśmy autokarem. Potem poszliśmy na śniadanie, potem był czas wolny, później poszliśmy na obiad. Następnie był zjazd na linie – zipline. Był tam pies rasy malamut alascan, wabił się Lala. Kolejnego dnia wspinaliśmy się na ściankę wspinaczkową, a potem graliśmy w baseball. Bawiliśmy się w psy i je łapaliśmy. Ostatniego dnia graliśmy w minigolfa. Z Zakościela do Warszawy wracaliśmy autokarem.

Wojtek i Mikołaj

 

W zielonej szkole byliśmy w Zakościelu koło Spały w ośrodku Fundacji PROeM. Jechaliśmy tam autokarem. Najbardziej podobały mi się zajęcia: zipline, dyskoteka z pojedynkami na taniec i minigolf. Wolny czas spędzałem na hamakach. Bardzo mi się tam podobało i chciałbym jeszcze tam pojechać.

Franio


Galeria | Archiwum