Tradycji ostatków w STO 16 stało się zadość. Klasy 1-3 świętowały 8 marca ostatni dzień karnawału. Nie zabrakło niczego: były teatralne wręcz dekoracje, muzyka i błyski laserowe, słodki poczęstunek oraz wspaniale przebrani balowicze.

Obserwowałam przez kilka tygodni jak w czasie zajęć świetlicowych powstawała kaktus po kaktusie, totem za totemem, bandyta za bandytą, sceneria Dzikiego Zachodu. Te wszystkie fragmenty umiejętnie połączone dały wspaniały bogaty efekt. Dzięki temu - a także dzięki żartobliwym instrukcjom ze strony DJa - dzieci wspaniale weszły w rolę zabijaków z Zachodu. Co jakiś czas z impetem wpadały do zaimprowizowanego baru z przekąskami by potem wrócić do zabawy. Słowa wielkiego uznania dla wszystkich rodziców, babć i cioć zapewne także, za przygotowanie strojów. Parada kowbojów, kowbojek i Indian z Indiankami wypadła imponująco. Było także paru gości z innych bajek. Organizatorzy uhonorowali najciekawsze przebrania tytułem Króla i Królowej Balu. Mnie osobiście najbardziej zaimponowały dziewczynki przebrane za konia. Brawo za oryginalny pomysł.

Zobaczcie zresztą Państwo sami na załączonych zdjęciach.

                                                                              Mama Tadzia z kl. 1.


Galeria | Archiwum