Zielona szkoła kl. 5

              

 

Zielona szkoła kl. 5 w Beskidzie Śląskim

4 czerwca kl. 5 wyjechała do zielonej szkoły w Beskid Śląski. Naszą bazą wypadową była Brenna, w której aktywnie spędzaliśmy wieczory na różnych grach zespołowych oraz zabawach na świeżym powietrzu.

 

Dzień 2

Po obfitym śniadaniu wyruszyliśmy do Leśnego Parku Niespodzianek w Ustroniu. Podczas pokazów widzieliśmy różne ptaki drapieżne i piękne polskie sowy. Szczególnie zachwycił nas lot sokoła. Potem karmiliśmy łagodne alpaki i daniele.

Po obiedzie wyruszyliśmy, by zdobyć Wielką Czantorię (995 m n. p. m.) od strony Ustronia Polany. Po wyczerpującej drodze zeszliśmy jako zdobywcy szczytu :)

/chłopcy z kl. 5/

 

Dzień 3

Dzisiejszy dzień stał się odpoczynkiem po wczorajszym zdobyciu Wielkiej Czantorii. Był pełen wrażeń, ponieważ zwiedzaliśmy wiele zabytków i atrakcji takich jak: Kurna Chata Kawuloka w gminie Istebna, bacówkę i muzeum koronek w Koniakowie oraz tor saneczkowy typu roller coaster. W kurnej chacie dowiedzieliśmy się, jak dawniej żyli górale i na jakich instrumentach grali w czasie wolnym. A wszystko to było okraszone niezwykle ciekawymi opowieściami w miejscowym dialekcie. W muzeum koronek pan opowiadał o materiałach i sposobie ich wykonania. Jazda na saneczkach była bardzo ekscytująca. Mimo początkowych obaw, wszystkim się podobało ;)

/dziewczęta z kl. 5/

 

Dzień 4

Żar leje się z nieba, a my od rana na szlaku górskim, by zdobyć kilka szczytów widzianych z Brennej.

Pić, wody, cienia i odpoczynku domagają się nasze ciała. Dlatego w wolnej chwili zbieramy jagody. Może dodadzą nam siły, jak Gumisiom ;)))

Dzień był bardzo wyczerpujący, bo przeszliśmy ok. 20 km. Zdobyliśmy Przełęcz Karkoszczonkę, Klimczok i Trzy Kopce. Na Błatną już zabrakło nam sił i zboczyliśmy nieco, by oszczędzić nogi.

Choć przed kolacją padaliśmy z nóg, to wieczorem większość z nas hasała jeszcze za piłką i na batucie.

/chłopcy z kl. 5/

 

Dzień 5

Wyruszyliśmy z Brennej do Warszawy, po drodze zatrzymując się przy zaporze w Tresnej. Odpoczywaliśmy na statku po wczorajszym rajdzie, słuchając góralskiej muzyki i rozkoszując się wspaniałymi widokami na Żywiec i okolicę.


Galeria | Archiwum