Jubileuszowa konferencja STO w Łodzi

          

 

28 listopada 2014 r. w sali lustrzanej Pałacu Poznańskich rozpoczęła się coroczna konferencja STO „25-lecie szkół niepublicznych w Polsce – czas podsumowań i czas wyzwań”. Spotkanie zgromadziło wielu znakomitych gości, m.in. wicewojewodę łódzkiego, kuratora oświaty Łodzi, profesorów wyższych uczelni oraz licznie przybyłych uczestników – prezesów kół i dyrektorów szkół. W czasie uroczystości zostały wręczone odznaczenia państwowe oraz Złota Odznaka STO, którą otrzymała m.in. prof. UW, dr hab. Małgorzata Żytko z Wydziału Pedagogicznego, osoba znana i szanowana w naszym środowisku, autorytet z dziedziny edukacji wczesnoszkolnej.

Była też obecna reprezentantka uczniów – występ bardzo utalentowanej Zuzy Bocheńskiej zakończył oficjalną część, po której z przewodnikami zwiedzaliśmy arcyciekawy i pełen przepychu Pałac Poznańskich, często porównywany do francuskiego Luwru.

Sobota i niedziela to czas wypełniony wykładami, debatami i prezentacjami projektów. Za najciekawszy uważam wykład dr Małgorzaty Żylińskiej, wykładowczyni i autorki książki „Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi” na temat praktycznego wykorzystania badań i aktualnej wiedzy dotyczącej funkcjonowania mózgu w dydaktyce.

Po raz kolejny miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z wykładowczynią, która w niezwykle interesujący sposób przedstawia koncepcję neurodydaktyki. Teza, że mózgu nie da się zmusić do nauki, że jest to zawsze akt woli osoby uczącej się, jest istotną informacją zarówno dla nauczycieli jak i rodziców. Pani dr Żylińska proponuje dokonanie przewrotu kopernikańskiego w dydaktyce „Wstrzymać nauczycieli, ruszyć uczniów”, bo zgodnie z neurodydaktyką, tylko ten się uczy, kto jest aktywny.

Kolejnym ważnym wątkiem była prezentacja pani prezes Anny Okońskiej-Walkowicz dotycząca zarysu programu wychowawczego, który „jest usystematyzowanym zbiorem wskazań” i powinien być wykorzystywany w codziennej praktyce, by we wszystkich szkołach STO były propagowane wspólne dla naszego środowiska wartości.

I wreszcie wykład dr. hab. Krzysztofa Szmidta na temat warunków, jakie muszą być spełnione, by szkoła była kreatywna. Wykładowca zaproponował, by aktywność twórczą traktować jako ciężką pracę, pokazywać dzieciom proces, jaki towarzyszy powstawaniu danego dzieła, czasem zderzyć uczniów z niedoborem, ponieważ kontrolowana zgrzebność środków uruchamia twórczość, a nade wszystko nagradzać wytrwałość i mądry upór – w myśl zasady, że aby dojść do wybitności w jakiejkolwiek dziedzinie, potrzeba 10 tysięcy godzin ćwiczeń – co oznacza 3-4 godziny ćwiczeń dziennie przez 10 lat!

Bardzo interesująca była też prezentacja projektu Scientix – który powstał na rzecz wykorzystania nowoczesnych technologii i nauczania przedmiotów ścisłych, skupiając 30 ministerstw edukacyjnych w Europie (na razie prócz Polski). Scientix na swojej stronie www.scientix.eu udostępnia projekty dotyczące różnych problemów z dziedziny przedmiotów ścisłych – na pewno warto tam zajrzeć.

Oczywiście to tylko subiektywny wybór z całej konferencji będącej inspirującym spotkaniem reprezentatywnej grupy z naszego Stowarzyszenia. Obserwując zaangażowanie uczestników, dorobek naszych szkół, świadomość, że w szkołach STO w całej Polsce uczy się ponad 13 tysięcy uczniów, a szkoły należą do najlepszych w kraju, możemy być naprawdę dumni, że wspólnie tworzymy jedną z nich.

 

 

O czym donosi uczestniczka Konferencji,

przesyłając Państwu serdecznie pozdrowienia,

Beata Wiśniewska-Tomczak

 

 

 


Galeria | Archiwum